Własność a posiadanie. Prawnicy doskonale znają różnicę między tymi pojęciami i instytucjami prawnymi. Potocznie jednak te dwa słowa często stosowane są zamiennie i zwykli użytkownicy języka polskiego nie zdają sobie sprawy, że pojęć tych nie można utożsamiać.
Najprościej rzecz ujmując własność jest prawem, a posiadanie jest stanem faktycznym. Klasyczne atrybuty prawa własności wywodzą się z prawa rzymskiego, ale znalazły również odzwierciedlenie w polskim prawie cywilnym. Właścicielowi przysługują trzy główne, klasyczne atrybuty: ius disponendi, ius utendi et ius fruendi i ius possidendi. Dla osób nie znających łaciny brzmią one jak magiczne zaklęcia, zobaczmy jednak, co się za nimi kryje. Ius disponendi to prawo do rozporządzania rzeczą, właściciel może zbyć rzecz na rzecz innej osoby lub nawet ją zniszczyć, o ile nie zakazuje mu tego prawo. Z kolei, ius utendi et ius fruendi to prawo używania rzeczy i pobierania z niej fruktów, pożytków, np. owocy z drzewa lub czynszu najmu. I wreszcie, ius possidendi, to właśnie prawo posiadania rzeczy, władania rzeczą i trzymania jej „u siebie”. Jak widzimy posiadanie rzeczy to nie to samo co własność rzeczy, to stan faktyczny, rzeczywisty, który może, lecz nie musi, wynikać z wykonywania przez właściciela uprawnienia do posiadania rzeczy. Posiadanie może także wynikać z innych praw, zwłaszcza prawa najmu lub dzierżawy bądź prawa użytkowania. Zdarza się jednak, że ktoś faktycznie posiada rzecz, mimo że nie przysługuje mu żadne prawo uprawniające go do posiadania rzeczy.
Posiadanie to faktyczne władanie rzeczą, niezależnie od tego, czy ktoś jest właścicielem. Posiadanie w prawie polskim jest stanem faktycznym polegającym na władaniu rzeczą z zamiarem wykonywania określonego prawa. Ta sama osoba może być jednocześnie właścicielem i posiadaczem, jednak nie zawsze (np. kiedy właściciel wynajmuje komuś mieszkanie, przekazuje posiadanie lokalu najemcy). Własność jest najsilniejszym prawem rzeczowym, które jest skuteczne wobec wszystkich (erga omnes), co oznacza, że każdy musi szanować prawo właściciela. Warto dodać, że także właściciel może wykonywać swoje uprawnienia tylko w granicach ustaw, zasad współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa.
Wyróżnia się dwa podstawowe rodzaje posiadania: samoistne (posiadacz włada rzeczą jak właściciel, z reguły rzeczywiście będąc właścicielem, ale także jeśli formalnie nim nie jest) i zależne (to władanie rzeczą jak osoba uprawniona do ograniczonego korzystania, na przykład jak najemca). Istnieje także dzierżenie, które polega na faktycznym władaniu rzeczą bez zamiaru wykonywania prawa dla siebie, lecz w imieniu innej osoby, na przykład dzierżycielem jest wykonawca robót. Wyróżnia się także posiadanie w dobrej wierze (posiadacz jest przekonany o swoim prawie), oraz posiadanie w złej wierze (posiadacz wie, że nie ma prawa do posiadania rzeczy).
Nie wszyscy są świadomi przepisów prawa i żyją w przekonaniu, że posiadaczowi, bez tytułu prawnego, rzecz można po prostu odebrać, jednak taka samowola jest dozwolona w prawie polskim tylko w wyjątkowych przypadkach. Zasadą jest, że posiadanie w prawie polskim podlega ochronie prawnej, niezależnie od tego, czy posiadacz jest właścicielem rzeczy. Ochrona ta ma na celu zapewnienie spokoju, wyobraźmy sobie, co by było gdyby, zamiast egzekucji komorniczej, ludzie siłowo odbierali rzeczy innym osobom, twierdząc, że nie mają one do nich prawa. Ochrona ta służy także zapewnieniu stabilności stosunków faktycznych. Posiadacz może korzystać z tzw. roszczeń posesoryjnych (roszczenia o wydanie rzeczy lub przywrócenie stanu poprzedniego oraz o zaniechanie dalszych naruszeń). Co istotne, w postępowaniu posesoryjnym sąd nie bada prawa własności, lecz jedynie fakt posiadania i jego naruszenia, ponieważ nawet właściciel na ma prawa naruszać posiadania przez inną osobę rzeczy będącej jego własnością. Aby rzecz (posiadanie rzeczy) odzyskać musi uzyskać prawomocny wyrok sądu opatrzony klauzulą wykonalności i wystąpić do komornika o odebranie jego rzeczy innej osobie.
Posiadanie ma także istotne znaczenie przy zasiedzeniu, czyli nabyciu własności wskutek długotrwałego posiadania samoistnego. W przypadku dobrej wiary okres zasiedzenia wynosi 20 lat, natomiast przy złej wierze posiadacza wynosi 30 lat.